On zapytał, a Ona się zgodziła! I tak rozpoczęli planowanie najważniejszego dnia w swoim życiu, czyli ślubu! Na samym początku działań często pojawia się myśl „a może by tak sesja narzeczeńska?”. Polecam za nią iść! Jeśli macie wątpliwości lub być może rozważacie dodatkowy plener ślubny innego dnia, tym bardziej przeczytajcie ten artykuł. Odpowiadam w nim m.in. na pytanie: dlaczego sesja zaręczynowa jest lepszym pomysłem niż zdjęcia ślubne w dodatkowym terminie.

 

1. Sesja narzeczeńska to przygoda życia!

Dla większości par sesja narzeczeńska jest pierwszym doświadczeniem przed obiektywem! I jednocześnie pierwszym spotkaniem z profesjonalnym fotografem ślubnym. Bez dwóch zdań wiąże się ono z dużą dawką pozytywnych emocji i podekscytowania. I to już jest świetna sprawa! A dlaczego uważam, że sesja narzeczeńska jest przygodą życia?

Ponieważ pary bardzo często decydują się na wybór miejsca, które ma dla nich szczególne znaczenie. Może to być zarówno lokalizacja w pobliżu domu, np. w las czy przytulna kawiarnia, w której odbyły się zaręczyny, jak również górskie szczyty, czy piaszczysta plaża, symbolizujące pierwsze wspólne wakacje. Oprócz tego, że efektem wyprawy z fotografempiękne pamiątkowe zdjęcia, to jeszcze zakochani mają okazję do spędzenia niezapomnianych chwil we dwoje!

 

2. Każda historia ma swój początek!

Zamówienie fotografa ślubnego to już w zasadzie klasyka, jeśli chodzi o przygotowania do TEGO szczególnego dnia. Każdy z niepowtarzalnych momentów, który się wydarzy, zasługuje na fotograficzną dokumentację. Ale przecież dzień ślubu nie jest początkiem waszej historii miłosnej, prawda? Poprzedzają go często spędzone wspólnie miesiące, a nawet lata. I im także należy się zapamiętanie. Dlatego coraz więcej par decyduje się na sesję narzeczeńską. Jej efekty są później magicznym wstępem do o dwojgu zakochanych w sobie osób w pamiątkowym albumie ślubnym.

3. Fotograficzny trening przed wielkim dniem

Wiem z doświadczenia, że mnóstwo osób nie miało nigdy okazji stanąć przed obiektywem profesjonalnego fotografa ślubnego. I ten pierwszy raz może być stresujący, bo w zasadzie nie wiadomo, czego się spodziewać i jak to pozowanie tak naprawdę wygląda. Dlatego, jeśli już zdecydujecie, abym wykonał dla was fotoreportaż ślubny, pomysł na zorganizowanie sesji narzeczeńskiej jest jak najbardziej trafiony! Tym bardziej, że przygotowałem na tę okoliczność korzystną dla was propozycję. Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie niżej.

Wracając do tematu: tych kilka godzin spędzonych we trójkę jest bezcenne. Mamy okazję przełamać pierwsze lody. A po drugie, poznać swoje potrzeby i oczekiwania. Chętnie posłużę radą, odpowiem na wszystkie pytania i poprowadzę was przez sesję narzeczeńską na luzie. Wszystko po to, byście byli przygotowani na kolejne spotkanie w dniu ślubu. I co równie ważne, by zdjęcia zaręczynowe były miłym doświadczeniem, które będziecie chętnie wspominać.

4. Bezcenny czas tylko dla siebie

Nie ma co ukrywać, że miesiące przed ślubem są dla pary dość intensywne. Praca, obowiązki domowe, przygotowania do wesela i mnóstwo innych aktywności sprawia, że czas tylko dla siebie jest mocno ograniczony. A przecież każda z chwil przed zawarciem małżeństwa zasługuje na zapamiętanie! Dobrym sposobem, by oderwać się od codzienności i pobyć sam na sam jest sesja narzeczeńska. Tych kilka godzin wystarczy, by nie tylko złapać oddech, ale przede wszystkim spędzić czas tak po prostu razem. Efektem tego będą dodatkowo piękne zdjęcia, które stworzą idealny wstęp do miłosnej opowieści.

5. Zdjęcia jako prezent dla rodziców

Szukacie inspiracji na wyjątkowe podziękowanie dla rodziców podczas wesela, które zostanie z nimi już na zawsze? Zależy wam na czymś trwalszym niż kwiaty czy kosze słodkości? Fotografie to bardzo osobista i wzruszająca pamiątka. W tym przypadku profesjonalnie wykonane zdjęcia z sesji narzeczeńskiej sprawdzą się genialnie. Oprawione w dekoracyjną ramkę lub wklejone w album są eleganckim prezentem, który będzie im o was stale przypominał.

6. Materiał na spersonalizowane zaproszenia ślubne

To oczywiste, że nie ma szans, by osobiście zaprosić na ślub wszystkich gości, chociażby ze względu na duże odległości i brak czasu. Jest jednak możliwość, by mimo wszystko powiadomić bliskich i przyjaciół o uroczystości w unikalny sposób. Do zaproszeń ślubnych można wykorzystać zdjęcia z sesji narzeczeńskiej! Dzięki temu każda obdarowana nim osoba poczuje wasze zaangażowanie i bliskość. Dodatkowo tego typu pamiątkę z powodzeniem będą mogli wkleić do rodzinnego albumu, a więc korzyść jest podwójna!

7. Zdjęcia jako dekoracja sali weselnej

Zależy wam na dekoracji sali weselnej z charakterem? Chcecie uzyskać spektakularny efekt, który podkreśli wasze zaangażowanie w przygotowania? Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej będą w tym przypadku dobrym narzędziem! W jaki sposób możecie je wykorzystać? Na ściance tuż za waszym stołem przypięte do jutowego sznurka drewnianymi spinaczami, na liście gości z numerami stolików, na pierwszej stronie pamiątkowej księgi gości… Opcji jest naprawdę mnóstwo!

8. Sesja narzeczeńska w pakiecie z sesją ślubną

Bardzo często młode pary zastanawiają się, na którą opcję postawić: sesję narzeczeńską czy sesję plenerową w innym terminie. Jeśli mielibyście wybierać, polecam organizację zdjęć zaręczynowych ekstra. Dlaczego?

Na plener do reportażu możemy wyskoczyć w dniu ślubu. Jeśli blisko sali weselnej (lub na jej terenie) jest interesująca lokalizacja, potrzeba 30-40 minut, by wykonać mini sesję zdjęciową. To w zupełności wystarczy, aby wzbogacić pamiątkowy album o osobiste i romantyczne kadry w ślubnych strojach. Natomiast dodatkowy czas możecie zainwestować w sesję narzeczeńską, która po pierwsze będzie treningiem przed wielkim dniem. A po drugie, której efekty będą pięknym wprowadzeniem do części oficjalnej w albumie ze zdjęciami.

9. Okazyjna cena sesji narzeczeńskiej

Wiadomo, że ślub i wesele kosztują, i że to duże przedsięwzięcie, a obsługa fotograficzna jest tzw. „must have” na tę okoliczność. Ale sesja narzeczeńska już nie zawsze jest brana pod uwagę. Dlaczego warto to zmienić? Oto mój argument. A w zasadzie trzy. Po pierwsze: polecam potraktować ją jako inwestycję. Zdjęcia, które powstaną, będą piękną pamiątką na całe życie dla was, dla rodziny, przyjaciół, a w przyszłości dla waszych dzieci.

Po drugie: na spotkanie z fotografem ślubnym można się umówić tuż po zaręczynach, czyli zazwyczaj dużo wcześniej, niż planowana data wesela. Dzięki temu koszty są rozłożone w czasie i łatwiej odłożyć pieniądze. I po trzecie, sesja narzeczeńska w pakiecie z fotoreportażem ślubnym wychodzi dużo taniej, niż gdybyście chcieli zamówić ją osobno. Dlatego, kiedy już wybierzecie fotografa, warto dopytać go o szczegóły. Przykładowo pary, które decydują się na współpracę ze mną przy reportażu ślubnym, otrzymują rabat na sesję narzeczeńską w wysokości 50%. I w 99% korzystają z tego prezentu. Zobaczcie z resztą efekty na moim blogu.

I na koniec…

Napiszę tak, zdjęcia czy to ze ślubu, czy z romantycznej sesji zaręczynowej nabierają wartości z czasem. A jego niestety cofnąć się nie da. Dlatego pamiątkowe fotografie są bezcenne. Przypominają o pięknych chwilach, które przeżyliście i powodują, że na twarzy pojawia się uśmiech, a w sercu przyjemne ciepło. Jeśli do tej pory nieśmiało rozważaliście sesję narzeczeńską, mam nadzieję, że przedstawione przeze mnie korzyści rozwiały wszelkie wątpliwości. Gdyby pojawiły się dodatkowe pytania związane z samą organizacją czy przygotowaniami, chętnie odpowiem. A nawet zaproponuję magiczne miejsca na jej realizację. Bądźmy więc w kontakcie!